Menu

Magiczne lata – Robert McCammon

29 stycznia 2018 - Horror
Magiczne lata – Robert McCammon

Robert McCammon czekał w kolejce, aż w końcu zapoznam się z jego twórczością. Postanowiłem wreszcie sięgnąć po kultową już powieść będącą pokazem umiejętności pisarskich tego autora.

Na początek wyjaśnijmy coś sobie. Sklasyfikowałem to dzieło jako horror tylko dlatego, że fabuła jest podsiana grozą. Jednak w głównej mierze mamy tutaj powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym i subtelnymi elementami nadprzyrodzonymi.

„Magiczne lata” (poprzednie wydanie miało tytuł „Chłopięce lata”) to kronika życia 12-letniego Cory’ego Mackensona. Chłopiec mieszka w miasteczku (sic!) Zephyr liczącym lekko ponad 1000 mieszkańców i 4 kościoły (to akurat podyktowane jest mnogością wyznań).

Aby dobrze wczuć się w lekturę warto znać kontekst historyczno-społeczny tej powieści. Akcja toczy się mniej więcej w latach 1963-1965 w Alabamie. Południe USA stanowi kolebkę utworzonej sto lat wcześniej Konfederacji, której flagi stanowią powód do dumy, a segregacja rasowa jest czymś jak najbardziej naturalnym (przypominam, że południowe stany były przeciwne zniesieniu niewolnictwa, ponieważ stały pracą czarnoskórej siły roboczej). Znajdujemy się na południu, na którym prężnie działa Ku Klux Klan, a jego macki sięgają także do Zephyr, nieważne, że Martin Luther King otrzymał akurat pokojowego Noble’a. W 1963 roku ginie prezydent Kennedy, zaczyna się mówić o Wietnamie, zaczynają powstawać pierwsze supermarkety wypierające drobnych przedsiębiorców, rozpoczyna się epoka plastiku, a rock-and-roll, choć przez wielu uważany za dziecko szatana, ma się nieźle.

W takich oto czasach żyje Cory, jego rodzina, przyjaciele i sąsiedzi. Pewnego ranka chłopiec i jego ojciec są świadkami okrutnego morderstwa, które odciśnie się piętnem na ich dalszych losach. Cory dochodzi do wniosku, że w jego mieścinie żyje morderca i postanawia go znaleźć.

Po drodze do rozwikłania zagadki Cory wiedzie życie normalnego 12-latka. Spędza czas z przyjaciółmi, chodzi do kina, do szkoły, która przysparza mu nie lada utrapień, gra w baseball, a przede wszystkim chce zostać pisarzem i ma potrzebną do tego wyobraźnię.

„Magiczne lata”, poza tym, że są powieścią sensacyjną z elementami grozy, to podróż do czasów dzieciństwa, spostrzegawcza, sentymentalna, skłaniająca do refleksji. Jeśli lubicie elementy powieści obyczajowej i nie nużą Was one, to gorąco polecam tę historię.

 

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *